intro blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 8.2008

kolejna

Brak komentarzy

8738,35 zł od 1 września 2007do 30 czerwca 2008.Wydane z mojego konta.Tak się podliczyłam,z ciekawości.
To chyba nie tak strasznie?Czy strasznie?Jakbym miała się utrzymać sama…no,plus 400zł miesięcznie za stancje(10 miechów,to będzie + 4000zł…mamy 12738,35zł).Zakupy sama robiłam jakoś od marca…więc to też będzie tak jakoś +100zł miesięcznie?Za [październik+listopad+grudzień+styczeń+luty(=500zł)]+wcześniej podliczone 12738,35=13038,35.Czyli,że miesięcznie musiałabym zarabiać…jakieś 1400zł.Da się zrobić?Jaaaha.Czy to będzie mój cel?Aha…nie znajdę już mieszkania za 400zł;) więc kolejne conajmeniej 100zł za miesiąc x10=1500zł miesięcznie się przyda.Może jakieś dodatkowe dochody,hm,hm.Kieszonkowe od dziadka?Brak.Od ciociów i wujków?Brak.Na urodziny i inne uroczystości – głupiostojki i inne kurzołapy.


OGŁOSZENIE!
Zatrudnię się w godnej pracy ze stawką conajmniej 1500zł miesięcznie.Zaradna,inteligentna,solidna,bystra,szybko przyswajająca nową wiedzę.Posiada prawo jazdy kategorii B i w przeciągu dwóch miesięcy planuje mieć instruktora tańca hh.
STOP.

Postawiłam na marzenia.Postanowiłam je wykreować i planuję dla nich żyć i do nich dążyć.Chcę się dalej usamodzielniać,chcę mieć swoje mieszkanie i sama się utrzymywać.Chcę.
Ostatnio nawet nabawiłam się miłych wspomnień.Tym razem ich nie zapomnę.Wieczorem będę się napominać,żeby pomyśleć o czymś miłym.Będę myślała o Was.O naszej ino jedynej czwórce.Mimo lekkiego niezgrania,ale jakiej niezawodnej zdolności do świetnego spędzania wspólnie czasu.

Ah jak ja nie mam cierpliwości do tego domu.Którego nienawidzę.Jeju,nienawidzę.Nie jestem w stanie zdzierżyć własnej matki.Sromota,jak to ostatnio mawiam.
Sromota.

No cóż.Mi rozśmieszanie losu już sie znudziło.On hihocze,a mnie to po n-tym razie już nie bawi.Toteż nie planuję,ale chyba miewam jeszcze troszeczkę nadzieję?Nadzieję na będzie-lepiej.Someday.Chociaż to też już gaśnie.Ucicha we mnie nadzieja na to,że będzie dobrze i mam swój cel i będę ‚kimś’.Całe życie przebrnęłam w tym przekonaniu,wiesz?Że nagle się okaże,że jestem w czymś świetna i ludzie to zobaczą.Ahh co za maniakalna naiwność.Teraz mam podejrzenia o depresję.Marzysz,tfu,pewny jesteś o dobry,normalny żywot,a tu buch,wykreślony z listy obiektywnie normalnych.
I koniec zdjae się.

A czemu ma to być przejaw egoizmu?Często to,że się ma dziecko świetnie pokazuje,jakim ktoś jest egoistą.Np. ona.Jak była w ciąży,to wszyscy,po prostu wszyscy na około byli na jej zawołanie.Myślałam – ok,jest w ciąży,byle jak najlepiej dla dziecka.Po urodzeniu małej…nic się nie zmieniło,pstryknęła i wszyscy w okół niej nadal biegali, jak poparzeni.Oczywiście w pewnym momencie dało się zauważyć,że to nie były ‚prośby’ o małą pomoc przy dzidzi,tylko dobry sposób na wyręczenie się innymi.’Czas sprzątnąć’ więc podnosimy się i łapiemy za brudne talerze,garnki i ogórki,które trzeba wstawić do lodówki,a ona…łapie się za małą,która siedziała grzecznie w foteliku.Przecież nie będziemy jej wyrywać dzidzia z rąk.
Taki wybór to też dobry sposób,żeby nikomu nie wyrządzić krzydwy.Skoro wewnątrz nie czuję,że chcę potomka,to jaki sens urodzenie dziecka,które nie będzie kochane?Szkoda,że często aby coś zrozumieć,musimy to przejść.Lepiej będzie,żeby pan plemnik nie spotkał pani komórki jajowej i nie stworzyli zarodka,którego przyszły układ nerwowy będzie narażony jedynie na nieprzyjemne bodźce.Po co zgadywać,czy z niekochanego Jasia powstanie znerwicowany Jan-morderca.Oczywiście,może wyrosnąć Matka Teresa.Ryzyk-fizyk?Na dzieciach chcecie zakręcić jak na loterii?.
Podsumowując,moim skromnym zdaniem lepiej sobie od razu powiedzieć ‚nie,dziękuję’ niż ‚może’,a dopiero potem ‚nie,dziękuję’.

Nie zakładam czarnych scenariuszy,staram się być realistką i je po prostu też biorę pod uwagę.


  • RSS