Zawsze co prawda powtarzam,że na słowa innych trzeba patrzeć z przymrużeniem oka i najlepiej mieć swoje zdanie,ale ta senstencja najlepiej podsumowuje moją notatkę.
Miałam pisać notatkę,gdy nagle zobaczyłam temat debaty i nie mogłam się powstrzymać,dodatkowo moje współlokatorki w kuchni mówią o tym,jak to jedna zrobiła ‚numer stulecia’,a druga opowiada donośnym głosem,jak to ‚kurwa pojadę do miasta i zobaczy!znajdę gdzie pracuje i jej w pięty pójdzie!Zrobię taką borutę,że ją wywalą!’,jak to zepsuje humor byłej dziewczynie swojego obecnego,bo się do niego na n-k.pl odezwała;)
Mścić się można za przeróżne rzeczy – jak ww. ‚krzywe ruchy’ partnerów,zachowania przyjaciółek,koleżanek lub wrogów,pracodawców etc.Co ma na celu zemsta?Wewnętrznie,choć nie zawsze sie do tego przyznajemy,to po prostu rozładowanie emocji.Wcześniej wspomniana współlokatorka chce pokazać ‚żeby wiedziała z kim zadarła’,druga zaznaczała swój teren a tym samym granice terenu dziewczyny na której zemsta się odbywała.Oczywiście jest też potrzeba chęci pokazania się.
Nie uważam,że każdy popełniony błąd należy puścić bokiem,bo efektem może być to,że zostanie uznane to za zachowanie akceptowane,odpowiednie lub w najgorszym przypadku lubiane.Jednak przeanalizujmy to sobie,dajmy sobie chwilę na myślenie.Zemsta daje chwilową przyjemność,a raczej ulgę,którą postrszegamy jako pozytywny bodziec.Na rozładowanie się można znaleźć inny sposób,ten może być co prawda szybki i wydaje się najprzyjemniejszy,ale idźmy dalej.Zemsta ma sprawić komuś ból/przykrość.Uznajmy kogoś za ‚znajomego’.Więc ranimy znajomego,bo nas wkurzył,szturchnął niefortunnie nasze ego,ośmieszył nas.Więc zadajemy cios w plecy.Nam przechodzi,cios został dobrze zadany,więc znajomy nadal to silnie przeżywa,być może jeszcze bardzo długo.My odczuliśmy ulgę,i przychodzą przemyśłenia,oczywiście wypieramy wyrzuty sumienia,ale w środku nam coś tam chrobocze.Po czasie dochodzi do nas,że cóż,przyjemność była wielka,przez ułamek sekduny,a teraz ktoś cierpi i być może będziemy musieli z nią współpracować.I co.I uraz,od nas do nas samych i kogoś do nas,chociaż mówi ‚nie ma sprawy’.

Moje zdanie jest takie – chcesz się rozładować?Porób pompki,przebiegnij się i nie będzie Cię rozsadzać od środka i korzyści z tego takie,że spalisz pare kalorii,wyrzeźbisz mięśnie i dobrze będziesz spał.Chcesz się lepiej poczuć?Spójrz na winowajcę z góry,z uśmiechem,nie wiesz,jak dobrze sam na tym wyjdziesz,jaki szacunek zyskasz.A spróbuj,świetna sprawa,jak przyjdą do Ciebie inni i powiedzą ‚wiesz,ona zachowała się jak dziecko,ale Ciebie to nie da się nie sznować’;)