Oglądając Doktora House’a no po prostu aż się chce.Żyć ;)
Gdy z kimś mieszkasz,w jednym pomieszczeniu,to naprawdę musicie być blisko,żeby się znieść.Wiadomo,wszyscy się różnimy,wiadomo,że wszyscy możemy się zmieniać,ale mocno musimy tego chcieć.Toteż mieszkanie z osobą Ci obojętną,o ile nie przerodzi się w zażartą przyjaść lub o ile miałeś takie szczęście,że oboje jesteście normalni i zachowujecie normy społeczne akceptowane przez siebie nawzajem.Będzie ciężkie.W chuj ciężko.Bo to Ty prowadzisz nocny tryb życia a On/Ona mega emce poranny.Bo to A zostawia sobie na później naczynia do zmycia,ze względów ekonomicznych a B uwielbia mieć wszystko w pedantycznym porządku.Sytuacje ww są skrajne,ku przestrodze.Źle mi się pisze,spać mi się chce,chociaż tyle mi leży na sercu.

Łe,tfu dobranoc.